Autor twierdzi, że w Polsce wybory prezydenckie służą głównie agregacji poparcia dla partii, a nie budowie niezależnej prezydentury. Po 2001 roku koszty kampanii i znaczenie subwencji budżetowych sprawiły, że realną szansę na zwycięstwo mają kandydaci zaplecza partyjnego.
Materiał odnosi się do wyborów prezydenckich w Polsce, kampanii z lat 2001, 2010, 2015 i 2020 oraz do frekwencji i wyniku wyborów parlamentarnych 2023. Występują m.in. Bronisław Komorowski, Andrzej Duda, Donald Tusk, Lech Kaczyński, Paweł Kukiz i Szymon Hołownia. To komentarz publicystyczny i analityczny, zawierający autorskie oceny i przewidywania.
Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść dokumentu.