W SKRÓCIE:
Tekst przedstawia list otwarty Waldemara Łysiaka do Adama Michnika opublikowany w 2001 roku w „Tygodniku Solidarność”. Jest to polemiczny, ironiczny atak na Michnika i redakcję „Gazety Wyborczej”, w którym Łysiak sugeruje istnienie „dwóch Michników”. Całość ma charakter sarkastycznego sporu o sposób działania gazety.
NAJWAŻNIEJSZE PUNKTY:
- Łysiak przedstawia Michnika jako dwie osoby: publiczną i tę rzekomo kierującą redakcją.
- Krytykuje „Gazetę Wyborczą” za publikowanie paszkwili i manipulacji.
- Odpowiada na obelgi pod swoim adresem, wyliczając użyte przeciwko niemu określenia.
- Przywołuje przykłady tekstów o Powstańcach Warszawskich, Herbercie i Herlingu-Grudzińskim.
- List jest utrzymany w tonie ironii, sarkazmu i erudycji.
KONTEKST:
Adam Michnik, Waldemar Łysiak; „Gazeta Wyborcza”, „Tygodnik Solidarność”; tekst z 6 grudnia 2001 roku, przypomniany przy 45-leciu pisma.
Autor opisuje codzienność pracy w służbach specjalnych III RP, podkreślając, że wbrew filmom składa się ona głównie z czekania, pracy w prowizorycznych warunkach i licznych błędów. Przywołuje też własne doświadczenia z delegatury CBA we Wrocławiu oraz różne operacyjne pomyłki. Zwraca uwagę, że mimo nudy i porażek od czasu do czasu pojawia się moment, gdy wszystko nagle zaczyna się składać.
W materiale przytoczono wypowiedzi Roberta Whitakera o rzekomym zaniżaniu skutków długoterminowych leczenia farmakologicznego depresji. Omówiono badanie STAR-D, które według autora miało zostać przedstawione publicznie jako znacznie lepsze niż wynikało to z danych, zwłaszcza w kwestii remisji i jej utrzymania. Tekst zapowiada też długi wywiad poświęcony nadużyciom przemysłu farmaceutycznego i problemom współczesnej psychiatrii.
Tekst przytacza w całości „Poemat dla dorosłych” Adama Ważyka, ukazujący obraz Warszawy, Nowej Huty i życia w powojennej rzeczywistości. W kolejnych częściach pojawiają się obserwacje o migracji, propagandzie, języku politycznym, przemocy społecznej i rozczarowaniu obietnicami systemu. Całość ma formę krytycznego komentarza do życia codziennego i oficjalnych haseł.
Autor wątku twierdzi, że na Uniwersytecie Warszawskim ruszają studia z „języka śląskiego”, który określa jako gwarę. Wskazuje też Bartłomieja Wanota jako osobę zatrudnioną przez uczelnię i stawia mu zarzuty o związki z separatyzmami, rosyjskim wywiadem oraz działalnością w grupie internetowej. Wpisy zawierają także pytania do ABW i wzmianki o Białorusi, Nadniestrzu oraz Rafale Trzaskowskim.
W SKRÓCIE:
Tekst opisuje rozmowę o sytuacji politycznej i gospodarczej Niemiec, w której rosnąca w siłę AfD jest przedstawiana jako możliwy przyszły beneficjent kryzysu. Jednocześnie pojawia się teza, że nawet ewentualny powrót do tanich surowców z Rosji może nie uratować niemieckiej gospodarki. W materiale podkreślono też znaczenie migracji, problemów przemysłu i konkurencji ze strony Chin.
NAJWAŻNIEJSZE PUNKTY:
- AfD ma rosnąć w sondażach przed wyborami landowymi we wrześniu w Saksonii-Anhalt, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie.
- W rozmowie wskazano na niezadowolenie z masowej migracji, braku bezpieczeństwa i kryzysu gospodarczego w Niemczech.
- Pojawia się sugestia, że AfD mogłaby wrócić do współpracy z Rosją i importu tanich surowców energetycznych.
- Autor rozmowy uważa, że Niemcy wcześniej zbyt mocno uzależniły się od rosyjskiego gazu.
- Zwrócono też uwagę na ekspansję Chin jako czynnik osłabiający niemiecki przemysł.
KONTEKST:
Krzysztof Rak i Piotr Zychowicz rozmawiali na kanale „Historia realna”; w tekście wspomniano też Alice Weidel, Christine Anderson, Angelę Merkel, Viktora Orbána oraz wybory w Saksonii-Anhalt, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie. Materiał ma charakter publicystyczny i zawiera oceny oraz prognozy.
Post opisuje historyczną granicę językową widoczną w polskich nazwach miejscowości zakończonych na -ów i -owo. Autor twierdzi, że jej źródła sięgają średniowiecza i zmian dialektalnych, które szczególnie na południu przekształciły dawne -owo w -ów. Na północy miały się zachować starsze formy.
Autor przedstawia dwa warianty klipu i odnosi się do tematu Święta Wojska Polskiego. W poście podkreśla ciągłość polskiej służby wojskowej od dawnych wojów i rycerzy po współczesne Wojsko Polskie oraz oddaje hołd żołnierzom z różnych epok. Zwraca też uwagę na hasła o wierności, gotowości i obronie ojczyzny.
Autor twierdzi, że projekt ustawy z limitem 240 zł brutto za godzinę może podnosić oczekiwania płacowe i zwiększać koszty pracy w ochronie zdrowia, zamiast je ograniczać. Wskazuje też, że problemem jest ustawowy mechanizm wzrostu płac powiązany ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, a nie sam poziom stawek. W materiale pojawiają się także obawy o dostępność świadczeń, uznaniowe wyjątki oraz potrzebę powiązania wzrostu płac z realnymi wpływami NFZ i wprowadzenia centralnego rejestru umów.