Tekst krytykuje stan polskiego sądownictwa i postawę części sędziów, wskazując, że trzecia władza nie spełnia dobrze swojej roli wobec obywateli i biznesu. Autor akcentuje nie tylko pojedyncze afery, ale też pasywność części prezesów sądów oraz brak skutecznej organizacji pracy. Wniosek jest taki, że poprawa jest możliwa, ale wymaga większej odpowiedzialności i profesjonalizmu.
Andrzej Rzepliński, Gazeta Wyborcza, 6.02.2004. Odniesienia w tekście obejmują sądy powszechne, administracyjne, wojskowe i Sąd Najwyższy; wzmiankowane są też Unia Europejska i Bank Światowy.
Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść dokumentu.