Autor pisze o roli sądu konstytucyjnego jako instytucji wyznaczającej granice politykom i twierdzi, że niezależność TK w Polsce skończyła się najpóźniej w 2016 roku. Następnie opisuje obecny spór wokół Trybunału jako element politycznej gry Tuska i prezydenta oraz łączy go z próbą budowania jedności po stronie prawicy. Całość kończy oceną, że przyszłe układy polityczne mogą być jednocześnie śmieszne i groźne.
Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść dokumentu.