W rozmowie z Łukaszem Pawłowskim Jan A.P. Kaczmarek podkreśla, że obecna sytuacja w polityce polskiej i amerykańskiej to wynik nieuchronnych zmian społecznych, które zmuszają nas do refleksji nad rzeczywistością. Zauważa, że mimo pozornej stabilności, wiele osób pracuje w trudnych warunkach, co skutkuje wzrostem antysystemowego sentymentu, który promują kandydaci tacy jak Bernie Sanders i Donald Trump. Kaczmarek krytykuje globalny kapitalizm za erozję klasy średniej oraz za dominację korporacji, które zagrażają demokracji. W jego ocenie, obecne elity polityczne nie są zdolne do wprowadzenia znaczących zmian, a nadchodzące kryzysy mogą być katalizatorem do budowy nowego, bardziej sprawiedliwego systemu. Wspomina również, że młode pokolenie w Polsce wykazuje apat nötę wobec obecnego systemu, preferując radykalne zmiany. Kaczmarek obawia się, że ludzkość może obudzić się dopiero po katastrofie, do której zmierza.
Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść dokumentu.